W rześki, piątkowy
poranek 1-go Maja zebraliśmy się razem świetnym gronem przy
otwartej już "budce z lodami" , przed mostem na Seuraasaari.
Przybyliśmy świętować Wiosnę, święto studentów, no i
tradycyjnie, święto pracy!
Wędrując po wyspie, taszcząc pełne swojskiej wałówki piknikowe
kosze, wypatrzyliśmy w końcu wyśmienite miejsce, tuż za
skansenową restauracja, niemal nad samym morzem. Prócz grona
starych znajomych, była grupa jeszcze wczoraj dzieci, a dziś już
młodzieży. Nie zabrakło młodszych dzieci, które to widać było,
tudzież na drzewie, a tudzież farbujące sobie włosy na rdzawe i
sine odcienie.... Sałatki, paszteciki, grillowane kiełbaski,
wędzone ryby rozłożono na sutym, naziemnym stole, do wspólnej
degustacji... Choć naprawdę największym sukcesem cieszyło się
szampańskie wino musujące w rozmaitych, różanych i nie tylko -
odmianach... Słodko i błogo nam było pod naszym fińskim,
spiekającym nosy słoneczkiem. Ciężkie myśli i pamięć o znojnej
codzienności ulatniały sie ku niebu wraz z bąbelkami musującego
szampańskiego... humoru. Po prostu byliśmy blisko siebie, wśród
łagodnej wiosennej przyrody, skrzeku mew i częstych wybuchów
śmiechu... I co tu mówić... powzruszaliśmy się też serdecznie.
Z pozdrowieniami EWA